Kuchnia wielkopolska kojarzy się z pyrami czyli ziemniakami. Ale zamiłowanie Wielkopolan do ziemniaków pojawiło się dopiero w XIX wieku. Przywędrowały one z Niemiec. Najpierw służyły jako pasza dla zwierząt. Potem zaczęto przygotowywać z nich wiele potraw, np. ziemniaki w mundurkach, plyndze, czyli placki ziemniaczane, zupy ziemniaczane, rzadkie pyrki, szagówki - kluski z gotowanych ziemniaków i mąki krojone na ukos, kulanki; okrągłe kluski z kulanych ziemniaków, pyzy ziemniaczane z farszem mięsnym lub sosem. W okresach głodu pieczono z ziemniaków rodzaj chleba. Poza ziemniakami, regionalnymi potrawami Wielkopolski są produkty mięsne, mleczne oraz alkohol. W czasach przed zaborem pruskim ludność jadała przeróżne mięsiwa; dziczyznę, wołowinę, wieprzowinę oraz drób. Nie stroniono też od gorzałki i miodu pitnego. Spuścizną po tym okresie są wędzonki ostrzeszowskie, miodówka witosławska, andruty kaliskie, marynowane borowiki oraz piwo.
Przepisy
Na pierwszy plan wysuwa się gzik, po nim witoldziński twarogowy serek. Gzik - według tradycji ludowej "gzika"; czyli twarożek ze szczypiorkiem. Jego skład to rozdrobniony biały ser krowi z kwaśną śmietaną, wymieszany ze szczypiorkiem, rzodkiewką lub cebulą, z dodatkiem soli i pieprzu lub jak ktoś woli cukru. Podawany jest najczęściej razem z ziemniakami z mundurkach, tak zwane pyry z gzikiem. Gzik jadano w postne piątki; mielono twaróg, następnie ugrabiono go z dodatkiem kwaśnej śmietany, cebuli, soli na jednolitą masę. Dzisiaj coraz częściej ziemniaki w łupinkach zastępuje się gotowanymi lub gzika kładzie się pieczywo.

Witoldziński kozi ser twarogowy wyrabiany jest ze świeżego, ciepłego, nieschłodzonego mleka koziego. Mleko zgodnie z tradycyjną metodą poddawane jest kwaszeniu. Wyjątkowy smak, zapach, niesamowita smarowność i konsystencja, to główne cechy sera z Witoldzina. Ser można wykorzystywać na różne sposoby. Np. przyrządzić tradycyjnie dodając szczypiorek i cebulkę, szczyptę soli i pieprzu albo nawet upiec z niego sernik.

Kolejne przepisy z którymi chcę się podzielić są związane z serami ..
Zacznę od tak zwanego Liliputa a potem przejdę do Sera smażonego.
Liliput wielkopolski delikatny, łagodny i aromatyczny żółty ser. Zaczęto go produkować w w latach siedemdziesiątych XX wieku w mleczarniach: Wągrowiec, Oborniki, Gniezno, Września i Kępno. Mleko do produkcji tego sera pochodzi głównie z powiatu Wągrowieckiego. Tam rolnicy stosują tradycyjne sposoby żywienia bydła oparte o naturalne pasze z własnych gospodarstwach. Mleko powstające w taki sposób jest stabilne, dobrze reaguje na kwaszenie oraz wytrącanie białka. Charakterystyczny, oryginalny i niezapomniany smak ser liliput zawdzięcza: właściwemu surowcowi przeznaczonemu do produkcji, oraz procesowi solenia. Efektem naturalnej produkcji sera liliputa jest jego wyjątkowy smak, zapach oraz aromat.

Teraz czas na Smażony ser
Wielkopolski ser smażony; ser wytwarzany z dojrzałego sera krowiego. Posolony i pokruszony twaróg zostawiany jest w ciepłym miejscu, aż do momentu kiedy uzyska specyficzny ostry zapach oraz ciągnącą się konsystencję. Chcąc przyspieszyć proces gliwienia dodaje się sodę oczyszczoną. Potem ser gotowany jest na łaźni wodnej albo smażony na maśle. Wielkopolski ser smażony podaje się w dwóch wariantach; naturalnym lub z przyprawami: kminkiem, majerankiem, pieprzem,
papryką lub cząbrem. Na koniec dodaje się żółtka, dokładnie miesza i wlewa do foremek jako gotowy już produkt. Wielkopolski ser smażony charakteryzuje się ostrym, specyficznym zapachem kminku, smakiem oraz żółtą barwą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz